14
Sep

Uspokojona

 

Uspokoiłam się, gdyż wyszło słońce… Znalazłam na chodniku liść. Porozmawiałam z kilkoma bliskimi osobami. I choć przyjaciółkę miałam “tylko” na komunikatorze, zrobiło mi się lżej na sercu. To niesamowite, jak realia czasami potrafią nas przytłaczać i jak subiektywne jest życie. Wczoraj czułam się beznadziejnie, byłam nikim. Dziś spotkałam się ze znajomym, który przez ostatnich kilka tygodni był nikim ale zaczyna wracać do siebie. Nie wiem, które z nas doprawdy jest w gorszym czy lepszym stanie…ale czuję się znów człowiekiem.  Wiem, że jest jesień i słońce… Za tydzień lecimy do Pragi, a za dwa przeprowadzamy się. Potem jedziemy do Swindon na wystawę lego (chcę się napić kawy w kawiarni zrobionej z klocków – ot, mały dzieciak ze mnie). A tydzień później może uda nam się pojechać na wykład Anne Rice – autorki, której książki uczyniły mnie artystką, tak troszkę…Cieszę się, że świeci…

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.