6
Aug

Terapia

Po kilku latach studiowania terapii wybrałam się wreszcie i na swoją. Jako terapeuta w UK w sumie powinnam mieć własne wsparcie a z racji ostatnich wialdomości z domu (lekka depresja i wiele smutku), postanowiłam zacząć leczenie własnej duszy teraz. Da mi to 18 miesięcy terapii zanim rozpocznę niezależną pracę jako terapeuta (celuję na rozpoczęcie jej w moje 42-gie urodziny, w styczniu 2020).

Pierwsze wrażenia:

  • fajnie nie mieć poczucia czasu – po prostu nie martwić się jego upływem
  • fajnie porozmawiać o problemach z osobą, której nie znamy na codzień – nie trzeba się z niczego tłumaczyć a myśli płyną swobodniej
  • fajnie słyszeć reakcje osoby znającej się na problemach przemocy w rodzinie – nie jest się ze swoim dziecińswem jakoś tak sam na sam
  • fajnie po prostu pozwolić sobie na odrobinę wspomnień – tych trudnych, ale też i tych dobrych

Przypomniałam sobie wieczory pod gwiazdami i kupiłam sobie wreszcie teleskop. Mam nowe hobby! I pamiętam te długie noce w dzieciństwie, kiedy marzyłam o spokojnym domu. Otwieram oczy i mam właśnie takowy: spokojny, bezpieczny, ciepły dom.

Zaczęłam się wreszcie wysypiać, choć prierwsze trzy tygodnie były trudne. Mam mocne, emocjonalne sny ponieważ podświadomość teraz bardzo pracuje i układa sobie wszystko na nowo: oczami tej dorosłej już osoby.

W sumie bardzo się cieszę, że znalazłam panią, która zadaje mi ciepłe, ale też rzeczowe pytania. Daje mi dużo do myślenia ale też jakoś dodaje otuchy.

Bardzo jestem ciekawa, jak będę się z nią odnajdywać na kilka miesięcy, tymczasem jedziemy na wakacje, więc mogę odpocząć od myślenia;)

 

Photo by Greg Rakozy on Unsplash

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.