13
Feb

Zima/wiosna

Zima mija, wiosna…no prawie już jest…a ja powoli wracam do siebie. Choć to chyba nie jest trafne określenie, gdyż sama już nie wiem co to “siebie” ma oznaczać. W ostatnich trzech latach los całkowicie zanegował prawie wszystko, czego do tej pory się nauczyłam. 2012 był rokiem ogromnych zawodów i przetasowań. Przyjaciele, te najbliższe sercu osoby okazały się…nielojalne i po części jest to moją wina – po prostu zmieniła się moja definicja bliskiej mi osoby, którą kiedyś metaforycznie nazywałam aniołem.
Życie mnie zaskakuje, więc postanowiłam przewrócić wszystko do góry nogami i uczyć się go od początku. Więc każde zadanie, każdy cel, każda czyność jest nowa i jak chodzenia uczę się jej od początku. To ciekawy proces i z odrobiną wiedzy, lektury oraz wsparcia rodziny daję sobię jak na razie radę.

Zdecydowałam zmienić zawód, a przynajmniej to co robię obecnie. Stopniowo, gdyż inaczej się nie da.

Wracam też do fotografii i zapraszam na wystawę;)

Leave a Reply