18
Apr

Jest BIGOS i więcej…

No jest! Zrobiony!:) Cieszę się, że udało mi się cokolwiek zrobić podczas urlopu, gdyż zaatakowało mnie podłe choróbsko i myślałam, że stracę ten czas na wylegiwanie się. Na szczęście w łóżku też można mieć laptopa, czyż nie?;) No właśnie. Więc mamy BIGOS, z czego jestem już teraz bardzo, bardzo dumna – jeśli mogę tak otwarcie;) Po prostu gotował mi się w głowie już od jakiegoś czasu a ponieważ znajomi dostrzegli w tym jakiś sentyment i potrzebę – nie jestem w tym BIGOSie sama;) Poza mną jest w BIGOSie Gocha i Bernie, a teraz piewsza Pani (Magda) i Pan (Krzysiu). No, to będzię się nam fajnie “gotowało” – zapraszam wszystkich obecnie usytuowanych na Wyspach! 
Mamy już też chochelki, o! (dzięki kochanej Gosi!) Jak można sobie na takową zasłużyć to jeszcze nie będę zdradzać;) 
Jak tak o tym piszę to troszkę tobi mi się lepiej. Miałam bowiem przygnębiające popołudnie. Coś niedobreg dzieje się z moim synkiem i nie wiem, co. Przez ostatnich kilka tygodni zaczął się zmieniać. Na wszystko jest przwrażliwiony, brak mu poczucia humoru. Momentami miał nawet problemy z jedzeniem – przestawał jeść mniej więcej w połowie posiłku…A z drugiej strony zrobił się bardzo niezależny, nieposłuszny i momentami ma złośliwe zagrania. Jakiś taki po prostu emocjonalnie rozjechany…I po raz pierwszy w jego życiu niszczy zabawki – w głupi sposób! Dostał teleskop – zaczął udawać pirata i uderzył nim o stół (nie przypadkowo, ale też zbytnio nie pomyślał). Ma problem ze skupieniem się i jest bardzo, bardzo emocjonalny – jak powyżej: tuli się i płacze (!!!) na wyjeździe weekendowym, że tęskni za domem i płacze w domu, że tęsknij za mną w szkole. NIGDY się jeszcze tak nie zachowywał i czuję się bezradna. Wiem tylko, że ewidentnie coś jest nie tak. Dziś miał ciężki dzień…
Nie lubię być bezradna! 

6 Responses

  1. Życzę dużo siły i wytrwałości każdego dnia z Synem.
    A co do Bigosu to bardzo podoba mi się Wasz pomysł, jednak według Manifestu nie mogę do Was przystapić, jako że oprócz bloga nie jestesm aktywna w sieci 🙁

  2. Życzę dużo siły i wytrwałości każdego dnia z Synem.
    A co do Bigosu to bardzo podoba mi się Wasz pomysł, jednak według Manifestu nie mogę do Was przystapić, jako że oprócz bloga nie jestesm aktywna w sieci, czy tak?

Leave a Reply